|
||
|
||
Żłobek, czyli miejsce dla tych, którzy nie umieją jeszcze mówić.
Niektórzy do elementów naszego systemu szkolnictwa zaliczają także żłobki. Są to instytucje, w których najmłodsze dzieci, czyli te które nie mogą iść do przedszkola, gdyż nie ukończyły jeszcze trzeciego roku życia. Rodzice decydują się na żłobek z różnych względów. Posyłają oni swoje dzieci do niego na przykład dlatego, że matka musi wrócić już do pracy, bo kończy się jej urlop macierzyński, a w domu nie ma nikogo, kto mógłby zająć się maleństwem. Czasami matka zmuszona jest wrócić do pracy, bo inaczej pracodawca ją zwolni, a w dzisiejszych czasach jedna pensja to stanowczo za mało, by zapewnić godne życie całej rodzinie. Niekiedy także, żadna z dwóch babci nie może zająć się maleństwem, gdyż sama pracuje, albo jest schorowana, lub po prostu rodzice mieszkają samodzielnie z dala od teściów i dziadków.
Jednym słowem tragedia jak można zauważyć jakie pustki świecą szczególnie na licealnych salach gimnastycznych. Okazuje się, że coraz większej części młodzieży po prostu się nie chce ćwiczyć na tak "beznadziejnych zajęciach" jakim jest w-f. Tylko dlaczego nikt nie potrafi zrozumieć, że jest to bardzo istotna sprawa. Ruch to zdrowie. Przecież przez tyle lat było to wpajane do ich głów. Lewe zwolnienia czy ciągłe zapominanie stroju to niestety norma na zajęciach z wychowania fizycznego? Jak zatem namówić młodzież do ćwiczenia? Do tego aby o siebie dbali? Z chłopakami nie ma jeszcze takiego problemu ale niestety u dziewczyn jest to coraz częściej. Dlatego społeczeństwo powinno się zastanowić co zrobić aby to zmienić.
Więcej…Do niedawna technikum i nauka w nim kojarzone było z osobami, którym nie udało się dostać do liceum. Do technikum szli uczniowie, którzy byli za inteligentni do szkoły zawodowej, jednak z powodu małej ilości punktów nie przyjęto ich do liceum, lub z różnych względów nie poradziliby sobie oni w nim. W technikum jednak obowiązuje ten sam program edukacyjny i pedagogiczny co i w liceum, a jedynym ułatwieniem, według niektórych uczniów, nauczycieli oraz rodziców, jest łagodniejsze traktowanie uczniów i mniejsze wymagania względem pozyskiwanej wiedzy. Tak było do niedawna. Jednak z czasem, kiedy otworzyły się granice, w Polsce coraz trudniej było o pracę, a każdy kto choć trochę znał język wyjeżdżał za granicę, wzrosła ranga techników.
Więcej…Przyjaźń potrafi przetrwać z czasów szkoły.Niby się mówi, że szkolna przyjaźń, a także miłość pozostaje do końca w naszej pamięci? Jednak czy jest to prawda? Fakt przyjaźń w okresie dojrzewania jest bardzo istotną i ważną sprawą. Bardzo dobrze jest posiadać przyjaciela na którym możesz polegać w każdej nieprzewidzianej sytuacji. Ponieważ tak naprawdę nigdy nie wiesz co się może wydarzyć, i zawsze warto mieć przy sobie bliską Ci osobę. Jednak nawet i z tym trzeba uważać. W szkole też nie jest tak kolorowo. Należy zwracać uwagę na to z kim się przystaje, bo później takim się stajesz. Niestety bardzo łatwo jest wpaść w nieodpowiednie towarzystwo z którego później bardzo trudno wyjść. Mianowicie nigdy nie wiesz na kogo trafisz w nowej szkole czy w nowej klasie. Dlatego należy bardzo pod tym względem uważać.
Więcej…Szkoła zawodowa, czyli praktyczna nauka zawodu i zarobek.
Większości rodziców nie stać, aby ich dzieci uczęszczały do renomowanych liceów, techników, nawet tych państwowych nie mówiąc już o prywatnych. Nie chodzi tutaj o koszty związane z opłata czesnego, ale opłatami jakie należy ponosić w związku z odpowiednim ubiorem, korepetycjami, wycieczkami, czy też zajęciami dodatkowymi. Czasami wybór szkoły nie jest związany z pieniędzmi, ale ze zdolnościami i talentami, jakie dziecko posiada. Może ono na przykład nie przejawiać chęci do nauki, natomiast może być uzdolnione manualnie- robótki ręczne, szycie, rzeźbiarstwo, malarstwo-, może także mieć zdolności kucharskie lub smykałkę do elektryki czy samochodów.
Szkoła podstawowa, czyli coraz więcej obowiązków na małych barkach.
Od tego roku do szkoły podstawowej pójdą także sześciolatki. Jest to pomysł dla niektórych całkowicie niedorzeczny. Sześciolatek to jest jeszcze małe dziecko, ono nie potrafi się jeszcze skupiać przez dłuższy czas, a już na pewno nie potrafi usiedzieć spokojnie przez czterdzieści pięć minut trwania lekcji. Dzieci te powinny się uczyć bawiąc, dlatego nie powinno się ich przykuwać do ławek. Takie dziecko to wulkan energii, ono chce biegać, bawić się, malować, rysować, a nie pisać w zeszycie to co pani każe. Inną rzeczą jest ciężki plecak, jaki zostanie włożony na ich małe i nieukształtowane jeszcze w pełni plecki. Książki, podręczniki, przybory szkolne, zeszyty to wszystko może ważyć nawet do piętnastu kilogramów, a to stanowczo za dużo dla naszych pociech.
Często bywa tak, że w szkole panuje podział - na bogatszych i biednych, zamożnych i mniej zamożnych, lepszych oraz gorszych. Nowa bluza, lepszy piórnik, markowy plecak i drogie spodnie- dzieci umieją rozpoznać tego, kto ma więcej pieniędzy. Tak jak w świecie dorosłych tak i w świecie dzieci panuje podział na tych bogatszych i biednych a co za tym idzie lepszych i gorszych. Podział taki panuje nie tylko w podstawówce, ale także w szkołach średnich i gimnazjach. Osoby, których nie stać na kosmetyki, markowe ubrania czy też drogi plecak są po prostu wyśmiewane, szykanowane. Skąd się wzięła taka mentalność? Czy status materialny rzeczywiście decyduje o wartości drugiego człowieka??? Osoby mniej zamożne, z wielodzietnych rodzin często boją się chodzić do szkoły z obawy, że zostaną wyśmiane i odtrącone. Interwencje nauczycieli i rodziców dają jednak krótkotrwały efekt.
Więcej…